Firma badawcza i analityczna Gartner właśnie ogłosiła raport na temat technologicznych trendów i zjawisk, które będą najważniejsze w przyszłym roku i też pewnie w następnych. Jako najważniejsze jawi  się umieszczenie w strategii technologicznej firmy doświadczenia człowieka, przeanalizowanie jaki wpływ wywiera technologia na klientów, pracowników, partnerów biznesowych, społeczeństwo lub inne kluczowe grupy, a następnie zastosowanie wniosków do ulepszenia sposobu działania firmy przez poprawę relacji człowiek-technologia .

Jest to symptomatyczna zmiana. Dotąd od ludzi – pracowników, partnerów, klientów – wymagano coraz większych kompetencji cyfrowych, wiedzy i umiejętności obsługi i stosowania narzędzi informatycznych, aby byli w stanie posługiwać się coraz bardziej wyrafinowaną technologią cyfrową w celu zwiększenia efektywności operacyjnej firmy, czyli w celu przeksztalcenia firmy w bardziej zwinną i rentowną. Oczywiście, te technologie zwiększały też możliwości konkretnych pracowników czy menedżerów. W centrum uwagi było jednak zadanie do wykonania czy model biznesowy do odnowienia, a człowiek musiał się dostosować do technologii, której używał do tych celów.

Dzisiaj podejście się zmienia, co zauważył Gartner. Wszechobecna technologia cyfrowa na tyle wpływa na sposób funkcjonowania osób i grup ludzi, że to właśnie człowieka trzeba postawić w centrum uwagi, zobaczyć jak technologia komunikuje się z nim, jak modeluje jego zachowania i samopoczucie, i co z tego wynika dla niego samego, dla biznesu, dla otoczenia. Teraz od technologii wymaga się, aby miała umiejętności „rozumienia” człowieka i „dopasowania się” do niego. Piszę te słowa w cudzysłowiu, bo niejako upodmiotowiają one technologię, przypisując jej refleksyjność i zdolność posługiwania się ludzkimi kategoriami. Nie mniej to właśnie komputer czy algorytm musi nabywać zdolności poruszania się w środowisku człowieka, tak jak wcześniej wymagano od człowieka, aby dostosował się do komputera. Dobrze to zjawisko opisuje Brian Burke, wiceprezes Gartnera “The model will shift from one of technology-literate people to one of people-literate technology. The burden of translating intent will move from the user to the computer”. Po polsku nie mogę znaleźć tak trafnego zwrotu jak ten angielski from one of technology-literate people to one of people-literate technology.

Eksperci Gartnera największą rolę w tej przemianie przypisują rozpowszechnianiu się technologii automatyzujących procesów, w tych robotycznych RPA, coraz większej licznie urządzeń autonomicznych w naszym otoczeniu (drony, roboty, samochody, itd.), rozwojowi technologii AR/VR (rozszerzonej/wirtualnej rzeczywistości), a także trendowi demokratyzacji informatyki, czyli tworzeniu coraz więcej technologii nie wymagających specjalistycznego wykształcenia informatycznego, aby je wykorzystywać w swojej aktywności.

Dzisiaj wybierając rozwiązania IT do zastosowania w naszej firmie czy w stosunku do partnerów lub klientów, właśnie o tym musimy myśleć: czy tych wszystkich ludzi otaczamy potrzebną i przyjazną im informatyką, stwarzając tym samym warunki, aby podejmowali najlepsze decyzje i wykonywali jak najlepiej swoje zadania, zamiast się tą technologią stresować czy jej uczyć dużym nakładem czasu i wysiłku.

Czytając tę analizę myślałam o ostatniej konferencji Oracle Modern Business Summit, do której zaproszono Klub Dyrektorów Finansowych „Dialog”, aby przedstawić podsumowanie jednego z najważniejszych wątków Digital Finance Excellence DFE, klubowego programu wsparcia firm i dyrektorów w usprawnianiu i automatyzacji procesów. Usiedliśmy na scenie we czwórkę, ja (Iwona D. Bartczak), szefowa Klubu Dyrektorów Finansowych „Dialog”, Bartosz Radziszewski, autor programy DFE, Beata Żaczek, CFO w Pekabex, Marcin Szul, dyrektor kontrolingu w P4 (Play).

Czy w czasach cyfrowych, w których wiele procesów w firmach jest już zautomatyzowanych, potrzebne są jakieś nowe szczególne kompetencje specjalistyczne pracowników i menedżerów działów finansowych? Całe doświadczenie naszego programu – powtórzyliśmy je na tej scenie – pokazało, że potrzeba nowych kompetencji nie jest najważniejsza, ponieważ je dość łatwo można nabyć czy uzupełnić. Natomiast kluczowa jest postawa człowieka, który to otoczenie nasycone algorytmami traktuje jako naturalne, przyjazne i dające szansę na lepsze funkcjonowanie zawodowe i osobiste. Wówczas rzeczywiście będzie o wiele wydajniejszym, o wiele bardziej twórczym i o wiele bardziej spełnionym pracownikiem, menedżerem, człowiekiem. To w ten sposób technologia daje nam niesamowitą korzyść: wspierając człowieka w tym, co w nim ludzkie.

Tydzień temu, gdy odbywała się nasza rozmowa na wymienionej konferencji, nie znaliśmy raportu Gartnera. Dzisiaj czytając go, widzę jak świetnie nasz wniosek koresponduje z wnioskami analityków Gartnera. Im bardziej technologia będzie people-literate, tym bardziej ludzie będą traktować ją jako naturalnego sprzymierzeńca, i tym więcej korzyści im przyniesie. Powinni o tym pamiętać dostawcy technologii, ale też zarządy tworzące strategię informatyczną firm.

Więcej o raporcie Gartnera https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/2019-10-21-gartner-identifies-the-top-10-strategic-technology-trends-for-2020

Relacje ze spotkań w programie Digital Finance Excellence https://dfe.org.pl/category/relacje/

Iwona D. Bartczak

PS. Kilka zdjęć naszego panelu na wspomianej konferencji